O CZYM POWINNIŚMY WIEDZIEĆ PRZED ZAKUPEM
Zanim zdecydujemy się kupić świnkę morską, powinniśmy szczerze odpowiedzieć
sobie na kilka pytań. Czy jesteśmy gotowi, aby opiekować się tym zwierzątkiem
około 10 lat? Czy mamy czas i cierpliwość regularnie sprzątać pomieszczenie
naszej świnki, karmić i o nią dbać? Czy nie przeraża nas myśl o ewentualnych
chorobach i konieczności wizyt u lekarza weterynarii i związanych z tym
kosztami? Gdy na te pytania odpowiemy z czystym sumieniem "tak", wówczas świnkę
morską możemy uczynić naszym domownikiem.
Zwierzęta, które trafiają do nowych właścicieli z powodu chwilowego kaprysu tzn.
tylko dlatego, że akurat w tym momencie zachęcą nas swą urodą i wdziękiem - już
po niedługim czasie zaszywają się w ciemnym kącie w poczuciu samotności i
wcześniej, czy później trafiają do schroniska lub w najgorszym przypadku
usypiane.
NIE ŚPIESZMY SIĘ Z WYBOREM
Gdy podejmiemy już decyzję o kupnie świnki, udajmy się do sklepu zoologicznego,
aby wybrać naszego nowego przyjaciela. Najlepiej kupić świnkę gdy ma sześć
tygodni. Każda rasa będzie miała inną cenę od 15 do 40 złotych. Jednak nie
śpieszmy się z wyborem konkretnego osobnika!!! Przyjrzyjmy mu się zanim
zdecydujemy się zabrać go do domu. Szczególnie zwróćmy uwagę jak świnka się
zachowuje. Czy jest smutne, czy wesołe? Czy bawi się z innymi świnkami, czy też
siedzi w kącie? Jako, że świnki z natury są towarzyskie to taka "samotniczka"
może być chora. Zaobserwujmy jak zwierzątko chodzi, czy np. nie kuleje. Ważne
jest obejrzenie oczu. Powinny być błyszczące, a ich okolica sucha. Uszy muszą
być czyste i bez wydzieliny. Także pyszczek musimy obejrzeć. Musi być być
gładki, różowy. Krostki lub pęcherzyki mogą być objawami jakiejś choroby np.
grzybicy. Zwróćmy uwagę na sierść. Musi być błyszcząca bez łupieżu. Jeśli na
ciele są widoczne gołe place lub sierść wypada to także odradzam zakup takiej
świnki gdyż może mieć poważną chorobę skóry. I jeszcze zobaczmy na oddech
świnki. Jeśli jest ciężki i chrapliwy może mieć chorobę dróg oddechowych.
Jeśli wybrana świnka nie posiada powyżej wymienionych objaw możemy uczynić ją
naszym domownikiem.
SAMICA CZY SAMIEC?
Zanim zdecydujemy się na zakup świnki, zastanówmy się, czy chcemy mieć samca czy
samiczkę. Samce co prawda z czasem zaczynają wydzielać ostry zapach i jeśli są
trzymane z innymi przedstawicielami tej samej płci, mogą być agresywne, ale w
razie potrzeby bardzo łatwo je wykastrować, a po zabiegu tym znacznie
łagodnieją. Samiczki są wobec siebie bardziej zgodne i nie wydzielają
specyficznego zapachu. Któregoś jednak dnia mogą nas uszczęśliwić garstką nie
chcianego potomstwa. Dzieje się tak, ponieważ dzieci często odwiedzają się
wzajemnie ze swoimi zwierzątkami i między podopiecznymi może dojść do zalotów. W
młodym wieku bardzo trudno ustalić płeć świnki morskiej. Często dostajemy w
sklepie osobnika innej płci, aniżeli sobie życzyliśmy, gdyż sprzedawca nie
zawsze umie odróżnić samca od samicy. Określenie płci starszych świnek nie
sprawia żadnego kłopotu. U dorosłego samca wyraźnie można wymacać z obu stron
otworu odbytowego jądra oraz uciskając podbrzusze wynicować prącie.
PIERWSZE CHWILE W NASZYM DOMU
Po przybyciu do domu świnka potrzebuje przede wszystkim spokoju. Nie należy
przeszkadzać jej przez kilka pierwszych godzin, aby mogła poznać nowe otoczenie.
Jej klatka powinna być już wcześniej wyposażona w słomę, siano, trochę wody,
świeże jedzenie i ziarno do chrupania. Ważne jest też, aby świnka miała pod co
się schować, żeby czuć się bezpiecznie. Najlepszy jest do tego stos słomy.
Świnka cały czas ma wtedy kontakt wzrokowy i słuchowy z właścicielem, ale też
zachowuje intymność. Uzbrójmy się jednak w cierpliwość. Nie narzucajmy się
śwince, dopóki nas nie zaakceptuje i nie obdarzy sympatią. Jeżeli zostawimy
zwierzątko na trochę w spokoju, to już po krótkiej chwili samo zacznie wystawiać
ciekawy nosek i w końcu pozwoli się pogłaskać oraz wziąć na ręce. Rozmawiajmy ze
świnką, często wymawiajmy jej imię. Łagodny i cichy głosik pomoże śwince się do
nas przekonać. Także kilka ulubionych przez nią przysmaków powinno przełamać
pierwsze lody. Może to być marchewka lub jabłko. Tylko nie traćmy cierpliwości.
Kiedyś świnka przezwycięży swój strach i weźmie marchewkę z naszej dłoni, a po
niedługim czasie będzie domagać się bliskiego kontaktu. Uważajmy, aby dzieci nie
okazywały śwince zbyt natarczywej miłości. Unikajmy krzyku, zbyt mocnego
przytulania, całowania itp. Wskazane jest natomiast głaskanie zwierzątka.
Najpierw delikatnie drapmy świnkę po główce. Z pewnością szybko polubi takie
pieszczoty i wkrótce sama będzie się o to napraszać. Gdy już nabierze do nas
zaufania, możemy wziąć świnkę na ręce i ją głaskać. U niektórych świnek okres
przystosowania się do nowego miejsca trwa bardzo długo. Nie zrażajmy się jednak.
Bywają osobniki mniej ufne, ale i one pragną miłości i kontaktu z właścicielem.
Mówmy jak najwięcej do zwierzątka, drapmy je, głaszczmy, a wkrótce osiągniemy
sukces. Świnka, gdy przekona się, że nic jej nie grozi ze strony człowieka,
stanie się milutka, komunikatywna i ufna.